
wszystko się zmienia. okazuje się, że osoby kiedyś najbliższe teraz nagle okazują się całkiem obce. juz nie wiemy jakich sluchają płyt kiedy im źle, a jakich kiedy im lepiej i wiele innych podobnych niby to banalnych niby błahostek. i znów nowe postanowienie wręcz noworoczne chociaz w odróżnieniu od tego postanowienia które postanowilam wtedy kiedy postanawiają wszyscy czyli w północ sylwestrową jest odwróceniem owego postanowienia o 180 stopni. miejmy nadzieje że okarze sie ono bezsensu. lista książek czekających na przeczytanie wydłuża się z minuty na minute. zaczynam kolejny obraz, zeby nie kończyc go przez najbliższe pół roku. patrze na to wszystko coraz częściej, zaciskam mocno wargi, żeby tego wszystkiego nie zniszczyc.
.
.
.
kiedyś zniszczę.




