
krowa.
wrzesień 13, 2007w koniczynie leże śniąc na wpół. gorzkie słowa leczę miodem.
pluszowy siedzi obok i mówi, że znów coś ściemniam. pewnie ma racje. przecież pluszowy zawsze ma racje. naleśniki z jabłkami są smaczne, a słońce świeci.

krótko o tym, że szatan jest wszędzie. w tabletkach powlekanych babci też. i że dalej nie wiem nic na temat biletów na koncert Róisin Murphy. a ostatnio rysuję jedynie krowy. i nie chce mi się iść do księgarni po zbiór zadań do matmy.
aha. i dodaje, że nie narzekam.
oj coś czuję, że wkrótce sprawię, że Ci się zachce xD
dobra dobra… pójdę jutro:D