
śmietnik.
kwiecień 28, 2008Słońce świeci, pije herbatę , jem ciasteczka z czekoladą (tak, kiedyś radykalnie przez to przytyje), w głośnikach Fisz i jakoś tak całkiem pozytywnie.

Wiosna się zrobiła, przyszedł czas sprzątania, zaczynam od dysku (sic!). Dużo różnych starych, nowych rzeczy.
wieczorne spacery po lesie ostatnio całkiem dobrze wpływają. czasami myślę że wole las niż ludzi. chyba jednak coś w tym jest..
i tak jeszcze w ramach namieszania kompletnego zdjęcie jakieś calkiem przypadkowe zeszłoroczne. takie właśnie duszne, zadymione. sentyment czuje pewnego rodzaju kiedy sobie tak na to zdjęcie patrze.
chyba nawet nie chce mi sie pisać dzisiaj. niedługo będą nowe zdjęcia, niedługo może coś uda się wykrzesać. chyba zbyt senny ten dzień..


Nie, nie, nie chcę tutaj żadnych gwiazd!
czemuż to bez gwiazd ma byc?
“Nie,nie,nie nie chcę tutaj żadnych gwiazd
Ja chcę purpurowy rower
Byś zabrał mnie na ramie
Tam gdzie sobie świeci
Tysiąc pięćset sto gwiazd” no :>
kawka i caistka. skad ja to znam.
be cstka. fuj ciastka! :D