
graduate.
maj 15, 2009jeszcze jakiś rok temu zupełnie inaczej sobie to wszystko wyobrażałam. teraz już prawie po maturze i właściwie zupełnie nie poczułam i nie zauważyłam że to już. nie było siedzenia nocami nad książkami, nie było zbyt dużej paniki. było nadzwyczaj normalnie. tylko trochę więcej kawy i czekolady truskawkowej

pojawiła się myśl żeby wrzucic tu olbrzymią ilośc najróżniejszych zdjęc, napisac wiele rzeczy, podzielic się przeżyciami i przemyśleniami ale doszłam do wniosku, że jednak nie. że wolę to wszystko zostawic tylko i wyłącznie dla siebie samej:) co niezmienia faktu, że wiele trzeba jeszcze powiedziec… ale to następnym razem:)
czekałam na nowy wpis.
uwielbiam drugie zdjęcie.